Z nieba. Znaki.
To tak jakby wkońcu to wszystko zaczęło się układać. Siedze i płacze. Z radości. Pękło coś złego i wylało się to, na co tak czekałam. Niby nic, a uśmiech dookoła głowy. I jakaś taka wiara, inna niż wcześniej.
Boże prowadź.
bambi 2012-05-26 22:23:42
skomentuj (0)
Zbawić świat.
Kiedyś myślałam, że zbawie świat; że będzie kolorowy, bez przemocy i złośliwości. Wierzyłam całą sobą, że jeśli chce to mogę. Nieważne czy potrafię. Poruszyłabym niebo i ziemie, a nawet cały wszechświat. Zawsze postawiłam na swoim. Żaden profesor, dr hab, żaden przepis czy bariera pieniężna nie byłaby przeszkodą. Nigdy nic mnie nie powstrzymało. Żadne tłumaczenie, żadne zniechęcenie. Nic. Byłam ja i moje przekonanie, wiara, że robię dobrze, że mogę góry przenosić. Byli też przyjaciele, rodzina. Byli znajomi. Były osoby, które zazdrościły i potępiały, były też takie, który szły obok i nie mówiły nic. Byłam wtedy i ja. Żyłam, a nie tylko istniałam.
Gdzieś kiedyś, któregoś dnia zostawiłam siebie i za cholere nie mogę znaleźć.
Boże prowadź.
bambi 2012-01-02 17:31:41
skomentuj (2)
A miało...
"A miało być tak pięknie,
miało nie wiać w oczy nam,
i ociekać szczęściem,
miało być "sto lat! sto lat!" "
bambi 2011-11-29 21:24:16
skomentuj (0)
Skąd to zmęczenie
Ernest Bryll
*** [Skąd to zmęczenie...]
Skąd to zmęczenie w nas każdego rana
Jakby każda noc była nie przespana
Skąd twarze takie szare, skąd oczy takie stare
Czemu gonimy tacy zadyszani,
Jakby się nam ta ziemia chwiała pod stopami
I skąd to, że nie wiemy, dokąd tak biegniemy.
Stąd ten krzyk - szybciej, szybciej. Inaczej padniemy...
bambi 2011-06-23 12:18:22
skomentuj (1)
Pod górkę.
Wchodze. Wpisuje adres stronki, login <<klik>> i już jestem.
Jak zawsze, jestem kiedy mi źle, kiedy chce krzyczeć, ale nie mogę. Piszę z myślą, że ktoś to usłyszy, że zrozumie, że zmienię świat. I to nie byle kto - tylko ta konkretna w danym momencie osoba. Ta która zaprząta moją głowę i nie daje o sobie zapomnieć. Ta która wydaje mi się nadzbyt zarozumiała i niedoinformowana.
rozpieszczać «zepsuć zbytnim pobłażaniem, dogadzaniem komuś» - wg słownika języka polskiego
Czy osobę, która studiuje (nie tam na jakimś wydziale gier i zabaw, tylko tak normalnie - 36h tygodniowo), pracuje w zwykłym masowym sklepie, wykładając towar na półki i doradzając klientom, robi zakupy (za te wcześniej wystane i nadźwigane pieniądze!) i gotuje (podczas gdy osoba typu opiekun, która prawnie i zwyczajowo nazywana jest MATKĄ siedzi na dupie i nic nie robi)... tak właśnie - czy taką osobę można nazwać ROZPIESZCZONĄ?
Czy ktoś, kto nic na temat takiego życia nie wie ma prawo mówić o kimś takim ROZPIESZONY? Ktoś kto jeździ Audi A5, jest katolikiem a w każde święta wyjeżdża za granicę się odstresować (a gdzie triduum paschalne, pasterka...?), kto stołuje się w restauracji ma prawo mówić, że w/w osoba jest rozpieszczona?!
Widocznie znów za wysoko się cenię. Uważam się za nazbyt idealną skoro tak ludzkie rzeczy doprowadzają mnie do szału i łez. Dla mnie nie ma wytłumaczenia. Może i młoda i zamknięta w swoim wyimaginowanym świecie... ale taka już jestem. Nie będę żyć bez wartości, biegając za pieniędzmi, bo inni tak chcą. Tak Ci inni, ktorzy mają miliony na koncie albo prof dr hab (...) przed nazwiskiem. I zawsze będę uważać się za lepszą. Jedni nazwą mnie zarozumiałą i pyszną... a inni, będą zazdrościć, że wciąż walczę o swoje. Bo jeszcze Wam pokażę.
bambi 2010-12-15 20:33:54
skomentuj (1)
Każdy ma swoje coś.
Jak można tańczyć kankana do zorby? Tego nie zaakceptuje. Nigdy. Za fuży sentyment. Do Grecji... do kochanego Makrigialos. I znów, wystarczyła chwila, żebym się zagotowała. Za bardzo tradycyjna, za bardzo spięta... na ten świat.
bambi 2010-11-28 14:52:17
skomentuj (0)
Niezrozumiałe.
Jak to możliwe, że można być niewierzącym i wrednym aż tak? A przy tym być kochanym AŻ TAK?
Odpowiedz proszę.
bambi 2010-11-22 23:48:10
skomentuj (0)
~~~~
[Layout by Elenya from Szablony Elenyi, picture from deviantart ]